Bo terenem, gdzie są magazyny Ekonu
interesuje się firma developerska. Miasto, właściciel
gruntu zapewne go developerowi sprzeda. I może to zrobić
bez problemu, bo umowa dzierżawy terenu przez Ekon
kończy się za dwa miesiące.
Co ciekawe taki
scenariusz był przewidywany od dawna. Dlatego już w 2006
roku stołeczni radni podjęli uchwałę o przekazaniu
Ekonowi w dzierżawę innego terenu.
- Jednak uchwała jest, a
umowy nikt z nami nie podpisuje, nie możemy się tam
prze4nieść. Jeśli nic się nie zmieni do końca marca, to
wszyscy pójdziemy na bruk – mówi szefowa stowarzyszenia
Ekon, Elżbieta Gołębiewska.
Obecne władze stolicy
umowy nie podpisują, bo twierdzą, że ... dotyczą one
poprzedniej kadencji. Tak jakby nie było ciągłości
władzy. Poza tym jednak nowa działka podobno ma problemy
własnościowe. Jednak nie wiadomo, co władze stolicy
zrobiły przez dwa lata, by problemy te usunąć! Wqładze
Warszawy zapewniają, że chcą aby Ekon nadal działał –
zarazem jednak nic nie robią w tym kierunku.
I trudno
to zrozumieć, bo stowarzyszenie nie tylko zatrudnia
prawie pół tysiąca warszawiaków, którym trudno byłoby o
inną pracę, ale też odpowiada obecnie za więcej niż 1/3
recyklingu Warszawy. A stolica należy do najgorzej
wypadających miast, jeśli chodzi o recykling. Zaledwie 4
procent śmieci jest tu sortowanych, podczas gdy w Polsce
są miasta przekraczające 50 procent. Tyle też będzie
musiało sortować każde za sześć lat.
Ciekawe, jak
zamierza osiągnąć to Warszawa z takim podejściem do
recyklingu? A może na rynkowe miejsce stowarzyszenia ma
wejść firma kogoś znajomego?